Wezwanie do sądu a wynagrodzenie za pracę
Czytelnik pyta: Jestem zatrudniony w hurtowni materiałów budowlanych, mam umowę o pracę. Była żona ma założoną sprawę karną w sądzie. Wiem, że będę wzywany do sądu w charakterze świadka. Słyszałem, że takie sprawy nie kończą się szybko i być może będę musiał stawiać się na przesłuchania kilkakrotnie. Czy pracodawca musi mnie zwolnić z pracy tego dnia? Czy potrąci mi za to wynagrodzenie, czy będzie ono naliczone normalnie, skoro to nie ja decyduję o konieczności bycia w sądzie?
Wezwanie przed sąd oraz inne organy administracji rządowej, samorządowej lub organy ścigania jest zarówno dla pracownika, jak i pracodawcy wiążące. Pracodawca ma obowiązek zwolnić pracownika w tym dniu od świadczenia pracy. Zwolnienie może obejmować tylko określone godziny spędzone w sądzie. Pracownik musi o takiej sytuacji poinformować wcześniej, okazując wezwanie do stawiennictwa. W przypadku przekazania wezwania telefonicznie, należy odebrać potwierdzenie przybycia już po stawieniu się do sądu.
W omawianym przypadku pracodawca nie jest zobowiązany zapłacić za czas nieobecności. Musi natomiast wystawić zaświadczenie, o wysokości utraconego zarobku. Na podstawie takiego zaświadczenia może Pan, jako świadek, ubiegać się w danej instytucji o jego zwrot. Dodatkowo można ubiegać się o zwrot kosztów podróży, jeśli stawiennictwo nastąpiło w innym mieście i poniósł Pan koszty dojazdu.